JESIENNE ZAKUPY

Pod koniec sierpnia jedna polowa swiata mody mowi, ze jest juz gotowa na jesien. Druga ma ochote ja za to uderzyc. Ja chyba naleze do tej, ktora cieszy sie na nadejscie jesieni.

 

shopping for fall

shopping for fall

shopping for fall

shopping for fall

shopping for fall

shopping for fall

shopping for fall

W sklepach pojawily sie nowe ciuchy, w niektorych szafach nowe torby jak za szkolnych czasow (o nowych torbach torche pozniej :)) no i zdjecia z Mykonos na Instagramie troche mi sie juz opatrzyly.

Kilka dni temu udalam sie do domu towarowego Libetry po butelke perfum Gypsy Water (nie wiem co i dlaczego uzywalam zanim na nie trafilam). Kiedy juz tam bylam postanowilam odwiedzic pierwsze pietro, dom swietnych a czesto i awangardowych marek. To tutaj kolo Isabel Marant zadomowila sie marka Acne, a No21 sasiaduje z Sessún. Podczas ogladania wieszakow na dluzej zatrzymalam sie przy marce Needle & Thread.

Jesli jej jeszcze nie znasz, byc moze warto sie z nia zaznajomic przed specjalna okazja np. slubem czy inna wielka impreza. Needle & Threat to couture dla wszystkich tych z nas, ktorych nie stac na kreacje w wielkich domow mody. Pewnie dlatego marka zdobyla tak szybko ogromna popularnosc. Nie moglam przestac ogladac tiulowo koronkowej sukienki w kolorze przybrudzonego rozu, cudownie wyszywanej w stylu Valentino. Byla po prostu wykwintna.

Koszule byly prawie na kazym stoisku. Biale, blekitne, czasem za duze. Tym razem projektanci naprawde pobawili sie forma. Ja oczywiscie w pierwszej kolejnosci pogalopowalam na stoisko Equipment, gdzie juz wczesniej spodobala mi sie „gwiezdna” jedwabna koszula projektu Kate Moss. Musialam ja jednak odlozyc poniewaz dzien wczesniej zamowilam na stronie The Outnet jedwabna koszule od St Laurent, na ktora polowalam od miesiecy. Nie wszystko stracone- zamowilam ja o trzy numery za duza (jak overseize to overseize) wiec byc moze bedzie musiala wrocic z powrotem.

Ogolnie rzecz biorac podobaly mi sie propozycje na jesien/zime. Nie jestem jedna z tych osob, ktore nosza zwariowane kreacje wiec bardzo sie ucieszylam, ze jeansy i koszule tym razem graja jedne z glownych rol w teatrze funkcjonalnych ciuchow.

Pisze juz o jesieni a tymczasem zdjecia w tym poscie sa jeszcze letnie. Mam na sobie jeansowe spodenki Levis oraz militarna kurtke, ktora juz widzialyscie, i ktora jeszcze nie raz zobaczycie w wielu kombinacjach. Podkoszulek jest od super cool marki Stedfast-London, ktora odkrylam podczas niedawnej wizyty w galerii na Dalston Junction (zrobilem mase fajnych zdjeci i wkrotce pojawi sie post z tej wizyty). Ema, wlascicielka galerii powiedziala mi, ze kazdy kto do niej zaglada od razu udaje sie w strone wieszakow tej Stedfast. Mozesz znalezc ja tutaj. Ja juz przejrzalam asortyment online i na pewno zamowie kilka rzeczy dla Francuza aby nastenie mu je ukrasc :).

I’m wearing:

T-shirt- Stedfast-London

Jacket- Isabel Marant

Shorts- Levis

Bag- Celine

Shoes- Gucci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *