W POSZUKIWANIU IDEALNYCH JEANSOW

Przy calym tym halasie zwiastujacym powrot mody do lat dziewiecdziesiatych, wciaz jeszcze nie trafilam na pare jeansow, jakie nosilam kiedys. Sztywne, z prostymi nogawkami, bez gumy i dosc chlopiece, jeansy marki Wragler byly moimi ulubionymi. Nosilam je z firmowymi podkoszulkami i sneakersami (ahem).

Dzis, mimo, ze magazyny mowia zupenie co innego, w sieciowkach wciaz zalegaja cale tony rurek ze streczem. Nawet moje „klasyczne” Levisy 501 maja sporo domieszke gumy! (Nie do pomyslenia w latach 90-tych) Nie tak dawno dyskutowalysmy ten fakt z dziewczynami w biurze poniewaz lamentowalam, ze moja nowa para Diesli (ktora juz od tego czasu znalazla lepszy dom w szafie mojej many) jest za miekka i ma w skladzie lycre (lub cos podobnego). Jedna z dziewczyn stwierdzila, ze gumki sa wciaz tak popularne poniewaz przystosowuja sie do coraz wiekszych rozmiarow naszego spoleczenstwa. Calkiem mozliwe.

Ja jednak wciaz nie moge pozbyc sie z glowy obrazkow z wakacji, ktore kilka lat temu spedzilismy w Kaliforniii. Nosilam wtedy moje ukochane jeansy of Ralpha Laurena- sztywne, dopasowane w biodrach, sprane, wygladaly super w polaczeniu z meskim podkoszulkiem i zlota opalenizna. Wakacje beztroskich dni i nocy 🙂

Perfect denim

Perfect denim

perfect denim

perfect denim

Odpowiedz na moje poszukiwania-przynajmniej chwilowo, lezala w szafie The French. Po prostu po raz kolejny podprowadzilam mu stara pare Diesli poniewaz maja wszystko to, czego szukam w jeansach. Sa nieco za duze ale od czego jest dobra krwacowa 🙂 Ostatnio jednak odkrylam, ze kolo mojego biura miesci sie oddzial sklepu z odzieza vintage, Rokit. Wyglada wiec na to, ze moje poszukiwania perfekcyjnej pary jeansow jeszcze sie nie skonczyly.

I’m wearing:

Trousers- Diesel

Shirt- Zara

Shoes- Valentino

Bag- Celine

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *