GOING BRONDE

“Louis zrob cos- zadzwonilam do mojego fryzjera- blondynka musi odejsc!”

 

Bronde-2

 

“Nie ma sprawy, czy wiesz co chcesz?” “Tak…skrzyzowanie Tash Oakley, Giselle Bundchen i tego koloru, ktory obiecales mi zrobic na zime ale chce go wyprobowac teraz”. “Wpadnij w niedziele po poludniu”.

Powodem, dla ktorego zdecydowalam sie na poprzedni kolor, byly domowej roboty pasemka, ktore sobie zafundowalam. W salonie, gdzie fryzjerka naprawiala szkody pomyslalam “co tam, raz na dziesiec lat” i poprosilam o bardzo jasny blond. Teraz jednak mialam ochote na cos bardziej stonowanego.

Louis dopasowal kolor zblizony do mojego patrzac na kolor moich odrostow i moje zdjecia z wakacji na Instargamie, na ktorym byl efekt dokladnie tego, co chcialam osiagnac, kiedy postanowilam zignorowac swoja wlasna mantre pt. skonsultuj sie ze specjalista.

Louis nalozyl pedzlem kolor na gorna partie wlosow, dluzsze odcinki malujac (doslownie) z tylu glowy. Nastepnie delikatnie saczyl farbe po dlugosci, pasmo za pasmem aby osiagnac efekt rozjasnionych sloncem koncowek.

“Blow-dry?” “Chce wygladac jakbym wlasnie wrocila z plazy”.

Co myslicie? Ja mysle, ze “brond”, polaczenie blond z brazowym zostanie na jakis czas.

Share:

Komentarzy: 2

  1. 03/06/15 / 14:21

    Your hair looks gorgeous! I had a blonde disaster in my time but over the years we achieved a very natural colour and I wouldn’t change it as it took me ages to get it! x
    http://sweatshirtsanddresses.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *