MOJE LETNIE KOSMETYKI

Lato przywędrowało do Anglii wraz z letnim przesileniem. Nareszcie, ponieważ zaczynałam się czuć raczej nieciekawie. Było naprawdę zimno (rano wciaż zakładałam sweter badź żakiet), wisi nad nami groźba zapaści ekonomicznej ze względu na Brexit a w dodatku Polska przegrała z Senegalem 2:1.

Ale lato w końcu sie pojawiło i wszystko zaczyna wygladać dużo lepiej. Gorace, słoneczne dni oznaczaja, że mogę nieco uprościć letni makijaż i pielęgnację i polegać wyłacznie na kilku produktach.

summer beauty routine

Niedawno zdecydowałam się na peel (ktoś wie jak to się nazywa po polsku?) w The Peel Boutique i moja cera nabrała blasku a przy tym wyrównał się jej koloryt. Dzięki temu ostatnio używałam tylko niewielka ilość korektora i bronzer (na następny peel zdecyduję się dopiero po lecie). Mój ulubiony bronzer jest marki Chanel- jest matowy i naprawdę trzeba się postarać aby go przedobrzyć. Nakładam go dużym pędzlem, okrężnymi ruchami.

W lecie nie używam tuszu do rzęs any eyelinera a oczy podkreślam wyłacznie cieniami. Obecnie używam palety Diora 757 Dream. W ciepłe dni raczej nie nakładam kilku różnych cieni, wolę delikatna warstwę w jednym kolorze. Makijaż kończę czerwona szminka Chanel o nazwie Artur, która jest po prostu stworzona do opalenizny.

summer beauty routineJestem ogromna fanka opalenizny w butelce ale zwykle wysuszaja one moja skórę i często powoduja swędzenie, mimo dużej ilości masła shea, którego używam z uporem maniaka. Zdecydowałam się więc na zakup Tax Luxe Wonder Oil.  Ma świetnie opinie ale ponieważ dostarczono go dziś, jeszcze nie zdażyłam go użyć. Ciekawa jestem aplikacji opelaniezny w olejku.

summer beauty routineMoje włosy żyja swoim, nieprzewidywalnym dla mnie życiem i jest tylko jeden produkt, dzięki któremu wygladam jak rdzenna mieszkanka Kalifornii- Oribe Dry Texturising Spray. Musiałam iść na odwyk od niego i teraz staram się go używać w małych ilościach ponieważ jest tak drogi, że trudno mi się usprawiedliwić sama przed soba. Nic jednak nie nadaje moim włosom tak świetnego wygladu. Czasem sięgam po Bumble & Bumble Pret a Powder aby podnieść włosy u nasady.

I to by było na tyle. Do widzenia, podkładzie. Do zobaczenia, pudrze.Spotkamy się znów w październiku.

Udostępnij:

Komentarzy: 2

  1. 28/06/18 / 22:36

    I adore the palette of Dior “invisible”. But this palette “dream” I also like.

    • Ana
      Autor
      29/06/18 / 08:44

      I love “Invisible” too! The colour are so flattering xx

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *