WZLOTY I UPADKI

COS skirt

COS skirt

COS skirt

COS skirt

COS skirt

COS skirt

Dzień dobry z Francji! Tydzień temu, po burzliwym miesiacu, razem w The French przeprowadziliśmy się z Londynu nad Atlantyk. Jakoś jeszcze nie mogę w to uwierzyć i cały czas czuję się jak na wakacjach. Odwiedzamy urocze wioski rybackie (sprawdźcie moja Insta story :)), jemy za dużo (i obiecujemy sobie, że “operacja sześciopak” zacznie się już w przyszłym tygodniu) i staramy się na nowo określić własna tożsamość w tym nowym miejscu. Myślę, że upłynie jeszcze jakiś czas zanim zaczniemy nazywać to miasto domem.

Jaki to dziwny rok dla mnie. W bardzo krótkim czasie odeszły dwie bardzo ważne dla mnie osoby. Nie jestem w stanie opisać rozmiaru smutku po ich stracie. Czasami myślę, że zostanie on już ze mna na zawsze.

Z drugiej strony, zaczynaja się spełniać moje marzenia.  Od lat marzyłam on tym aby przeprowadzić się do Francji  ale w końcu pogodziłam się z myśla, że pewnie stanie się to dopiero za około 20 lat.  Nagle wszystko się zmieniło i po kilku miesiacach było już jasne, że wracamy na kontynent. Do tego- samej nie chce mi się w to wierzyć- 11 września mamy pierwsze przymiarki dla Sascha & The Boys! Jestem podekscytowana ale też trochę (mało powiedziane) się obawiam, najważniejsze jednak, że wszystko posuwa się do przodu.

Zdjęcia, które dziś ogladacie były robione w lipcu w Egerze na Węgrzech. Sppodnica jest z letniej kolekcji COS z jedwabna bluzka ze sklepu z odzieża vintage. Kocham ta spodnicę za jej prostotę. Od dłuższego czasu szukałam takiego właśnie kroju. Buszujac po sklepach w Egerze natrafiliśmy na lokalnie robiona, ręcznie malowana procelanowa biżuterię- stamtad właśnie pochodzi ta czerona branzoletka. Będzie wspaniale wygladać na jesień w polaczeniu w parka w kolorze khaki.

A Wam jak ubiegło lato?

Photos by @behindtheseventhdoor

Biżuteria- Kruk, Apart

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *