A NEW ADVENTURE

The sandals arrived recently but only yesterday I had the time to unpack them. Dream shoes by Hermes. A gift from The French. Just in time for the holidays next week.

Sandały dostarczono już jakiś czas temu ale dopiero wczoraj miałam czas aby je rozpakować. Sandały moich marzeń od Hermesa. Prezent od The French. Przyjechały na czas bo w przyszłym tygodniu wybieramy się na wakacje.

Hermes Oran Sandals

We’ve been to the island together before. For my husband, it’s one of the most important places on Earth. He’s been going there since he was little and the place holds important memories from his entire life. For me, these holidays are about a new life adventure. Almost every day for the past two years I imagined myself on this island, swimming in a blue water and looking at a volcano in the distance, feeling free. Today, as I stand on the verge of a huge life change, going there feels symbolic to me.

Hermes Oran Sandals

Byliśmy na tej wyspie razem w poprzednich latach. Dla mojego męża to jedno z najważniejszych miejsc na ziemi. Odwiedza je regularnie odkad był dzieckiem i jest z nim zwiazany wspomnieniami, i tradycjami rodzinnymi. Dla mnie ten wyjazd to poczatek nowej przygody. Przez ostatie dwa lata niemal codziennie wyobrażałam sobie jak pływam w przeźroczystej, błękitnej wodzie patrzac na wulkan majaczacy w oddali i czujac sie wolna. Dziś, kiedy stoję na progu ogromnej, życiowej zmiany, ten wyjazd ma dla mnie symboliczne znaczenie.

hermes Oran Sandals

But before we go, I’m travelling to London for a night, then to Paris for two days for a photoshoot before we take off on Thursday. I’m not going to lie, it’s so frustrating at times. People don’t want to work with you when you are so small. They often don’t take you seriously. They flake out without a word. Last night, I was awake for half the night, worrying about whether I was going to have a photographer. I will tell you all about it in a long post next week. Today I’m off to work on a story board for Wednesday and to pack two suitcases- one for Paris and one for holiday. Wish me luck 😉

Hermes Oran Sandals

Zanim pojedziemy, czeka mnie jeszcze Londyn na jedna noc a potem dwa dni w Paryżu na sesji zdjęciowej dla Sascha & The Boys. Nie będę Wam kłamać- momentami jest to szalenie frustrujace. Ludzie nie chca z Toba pracować kiedy jesteś mała marka. Nie biora Cię poważnie albo nie pojawiaja się bez słowa uprzedzenia. Wczorajsza noc spędziłam patrzac w sufit, martwiac się czy będę mieć fotografa na środę. Opowiem Wam wszystko w długim poście w przyszłym tygodniu. Dziś czeka mnie jeszcze skończenie “story board” na środowa sesję i spakowanie dwóch walizek, jednaj do Paryża, drugiej na wakacje. Życzcie mi powodzenia 😉

Share:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *