CLINIQUE FOUNDATION STICK & CONTOURING KIT REVIEW

I rarely say that’s a beauty product revolutionised my life. Nieczesto moge powiedziec, ze jakis kosmetyk zmienil moje zycie.

There are some which make my life easier but I can truly say that only two beauty buys completly changed my beauty routine. First was John Frieda Frizz Ease which made my hair stop revolting against me. The second one is Clinique stick foundation.

Sa takie, ktore mi je ulatwiaja ale tak naprawde, do tej pory na swojej drodze spotkalam dwa kosmetyki, ktore zmienily moj porzadek dnia. Jedna z nich jest John Frieda Frizz Ease, ktory spowodowal, ze moje wlosy przestaly sie burzyc przeciwko mnie. Drugim jest Clinique podklad w sztyfcie.

I only bought it because there was an offer on Clinique contouring kit, which I was curious to try out. It turned out to be one brilliant buy and it cut my make up time in the morning in half. It’s a crayon and I simply draw a few lines on my face and then blend it with my fingers. It literally takes a few seconds.

I can’t overdo it like with liquid foundation and there’s no messy application. I like the coverage, too. Apart from occasional flare up on my chin I have no skin problems and the stick covers up uneven skin tone. The only complaint is probably the fact that it doesn’t stay out for 8 hours like my Dior foundation but I’m Ok with that. I carry the stick in my handbag for quick fixes on the go.

It’s been a brilliant find and to be honest, I can’t see myself going back to liquid foundation. I would be very interesting in other brad’s getting on the bandwagon (Dear Chanel…). Clinique stick has a matt finish so I’ve been adding a bit of glow with the help of their contouring kit.

As for the contouring kit, I truly love the highlighter. It adds a subtle sheen, which looks incredibly flattering. Actually the whole kit is very subtle so if you not a fan of heavy duty contouring make up a la Instagram, this one may be for you. I probably use highlighter more as I like to contour using Chanel Les Beiges bronzer but I wouldn’t hesitate to recommend you the whole kit.

One word on Clinique primer you see on the photos (yellow tube). I was supposed to correct redness but I can’t say it’s done that. It has a lovely matt finish (silicone primers just slide off my face) but I don’t think the effect justifies the price. The best primer I ever bought was from L’Oreal Studio Secrets range, which I use alone or under make up and which earned me countless complements about my skin. It costs half the price of Clinique primer so I’ll be sticking with it. If you are on the market for a good primer I cannot recommend it enough.

PL

Podklad kupilam tylko dlatego, ze byl w promocji z zestawem do konturowania, ktory chcialam wyprobowac, a okazal sie wspanalym zakupem, ktory o polowe skrocil czas mojego porannego makijazu. Poniewaz jest to sztyf, maluje nim kilka linii na policzkach, nosie i czole, rozcieram palcami i gotowe. Zajmuje mi to kilka sekund.

Nie da sie przedobrzyc z iloscia, co niemal zawsze zdarza mi sie przy plynnym podkladzie i nie brudze sie przy nakladaniu. Przykrywa niedoskonalosci skory i wyrownuje koloryt ale oczywiscie jestem w stanie ocenic to tylko na mojej skorze, z ktora nie mam zbyt wiekszych problemow. Jedyna negatywna rzecz to to, ze nie zostaje na skorze przez 8 godzin tak jak np. moj podklad od Diora. Nie przeszkadza mi to i zawsze mam go w torbie w razie potrzeby drobnych poprawek.

Szczerze mowiac nie bylabym juz chyba w stanie wrocic do podkladu w plynie. Chcialabym aby inne marki rowniez zaczely produkowac podklady w sztyfcie- droga Chanel…

Podklad Clinique ma aksamitne, matowe wykonczenie i czesto uzywam go w parze z rozswietlaczem, ktory dodaje cerze subtelnego blasku. W ogole caly zestaw do konturowania jest dosc subtelny wiec jesli nie jestes zwolenniczka “heavy duty” zestawow a la Instagram, powinnien spodobac Ci sie wlasnie ten. Jesli chodzi o mnie, czeciej uzywam rozswietlacza niz sztyftu brazujacego ale to tylko dlatego, ze lubie konturowac uzywajac do tego mojego kremu brazujacego Chanel Les Beiges. Moge Ci jednak z czystym sumieniem polecic caly zestaw. Jest swietny.

Na zdjeciu wdzisz tez primer z Clinique, ten w zoltej tubce. Kupilam go poniewaz mial niwelowac czerwien na twarzy ale niestety nie spisal sie. Ma ladne, matowe wykonczenie (silikonowe primery zjezdzaja mi z twarzy) ale nie uwazam aby efekt byl wspolmierny do ceny jaka za niego zaplacilam. Jak do tej pory najlepszy primer jaki mialam to z serii L’Oreal Studio Secrets, ktory uzwyalam sam lub pod podkladem, i ktory zebral mi cala mase komplementow co do mojej cery. Po wykonczeniu tubki z Clinique na pewno do niego wroce i calym sercem moge Ci go polecic.

2 Responses to CLINIQUE FOUNDATION STICK & CONTOURING KIT REVIEW

  1. I haven’t read that much about foundations sticks but this sounded so good. Would love to try! Love that it has a matte finish so you can choose for yourself if you want to highlight or not! Xx

    http://www.thefashionfolks.com

  2. Liz Nguyen says:

    Thank you for sharing! Very useful 🙂

    Liz
    http://www.liznroad.com

Tell us what you think

© 2014 Champagne Girls About Town. All rights reserved